SPRAWOZDANIE Z PRZYJAZDU GREKÓW DO POLSKI

przez LO XII

W 2019 roku został nawiązany kontakt z jedną z greckich szkół, mającą swoją siedzibę w Atenach i powstałą w 1929 roku. Wynikiem tego faktu, była wiztya greckich uczniów w wieku 14-16 lat w Liceum Ogólnokształcącym nr XII im. Bolesława Chorbrego we Wrocławiu. Wycieczka była zorganizowana w ramach nauki języka francuskiego, prowadzonego w obydwu szkołach. Program wymiany został stworzony, jak i nadzorowany przez prof. Jadwige Listwan oraz prof. Agnieszke Szymańską. Pobyt Greków we Wrocławiu miał miejce 1-2.04.19r.
Już o godzinie 9:00 goście zawitali do wrocławskiego liceum. Nastąpiło serdeczne powitanie zarówno po polsku, po francusku oraz po angielsku. Dyrektor greckiej szkoły wyraziła swoje szczere zadowolenie z przyjazdu do Polski. Zaraz po tym wszyscy uczniowie mieli okazje wziąć udział w kahoocie (quiz, forma sprawdzania wiedzy). Około godziny 10:00 przeszliśmy do większej sali, gdzie graliśmy w gry integracyjne oraz tańczyliśmy takie tańce jak polonez i belgijka(mimo, że kroki były sporym problemem, to Grecy świetnie się bawili). Przed godziną jedynastą zostaliśmy podzieleni na ustalone wcześniej grupy i poszliśmy zwiedzać szkołe. Nasi goście byli pod wrażeniem wielkości i organizacji całego budynku. Gdy zakończyliśmy obchód liceum, zeszliśmy na poczęstunek- Grecy częstowali nas swoimi tradycyjnymi słodyczami. Rozmawiając i jedząc spędziliśmy nieco ponad godzine, a następnie udaliśmy się na Stare Miasto. Rozpoczęliśmy grę miejską, dzięki której zwiedziliśmy dokładnie rynek, Ostrów Tumski i okolice- gra była na tyle dokładna, że nawet dla osoby mieszkającej od dawna we Wrocławiu, niektóre zabytki były zaskoczeniem. Podczas gry nasi zagraniczni koledzy mieli okazje skosztować przysmaków ze Starej Pączkarni- najbardziej znanego miejsca z pączkami we Wrocławiu!
Tuż przed godziną 16 wszytskie grupy dotały do mety, znajdującej się obok hali targowej. Nagrodą dla grupy z najlepszym czasem był kosz wypełniony po brzegi znanymi, polskimi słodyczami, takimi jak np. ptasie mleczko czy markizy. O godzinie 16 Grecy wrócili na rynek zjejść póżny lunch, a następnie udali się do niedawno otworzonej galerii Wroclavia- centrum handlowego w stylu Lafayette.
Kolejnego dnia powitaliśmy ponownie Greków o godzinie 9:00. Goście rozsiedli się do sześciu stolików według wcześniej ustalonych grup- każda z nich miała przydzielony temat, np. historia, tradycje, święta itp. Rozmawialiśmy w grupach o różnicach/podobieństwach kulturowych, o ciekawostkach. Wykonywaliśmy równiż czynności związane z tematem naszych rozmów. Dla przykładu w mojej grupie „tradycje i kultura”, podczas omawiania obchodów świąt Wielkiej Nocy, pomalowaliśmy ugotowane jajka, tworząc tym samym pisanki. Po interesującej dyskusji, na scenie pojawili się zarówno Polacy jaki i Grecy, przedstawiąc swoje prezentacje na temat kultury, historii i zabytków.
Przed rozpoczęciem piątej lekcji Grecy zostali rozdzieleni na mniejsze grupki i zaprowadzeni do klas na lekcje języków (angielskiego, francuskiego, niemieckiego). Po powrocie czekał na nich stół, zastawiony tradycyjnymi, polskimi potrawami takimi jak: chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym. O dziwo, to sałatka warzywna zdobyła serca dużej części naszych zagranicznych gości. Po zakończeniu branchu udaliśmy się po raz kolejny na rynek, lecz tym razem zwiedzaliśmy muzeum Pana Tadeusza- miejsca całkowicie poświeconemu epopeji narodowej, autorstwa Adama Mickiewicza, którą każdy obywatel-patriota powinien dobrze znać.
Około godziny 17:00 nastąpiło pożegnanie, bardzo ciężko było się rozstać z nowymi znajomymi, a niektórzy mieli nawet łzy w oczach.
Dwa dni pełne wrażeń i nowych doświadczeń będą jeszcze przez nas długo wspominane. Grecy byli zachwyceni organizacją szkoły i jej wyglądem, wspominali, że do tej pory nie widzieli bardziej kolorowego miasta niż Wrocław. Z tego co się dowiedziałam wielu z nich sporo podróżowało, a i tak na najwyższej pozycji usytuowali Wrocław jako miejsce najciekawsze i najpiękniejsze. Był to czas, podczas którego mogliśmy podrasować nasze umiejetności jezykowe i przy okazji świetnie się bawić. Kto by przypuszczał, że przez zaledwie dwa dni, grupa ludzi z zupenie różnych krajów będzie w stanie się tak zżyć i polubić, co niewątpliwie świadczy o tym, ze ludzie na całym świecie są podobni do siebie. Był to niesamowity czas, który mimo pochłonięcia ogromnej ilości energii(a może właśnie dlatego), z chęcią zostałby powtórzony!

0 komentarz

Posty, które mogą Cię zainteresować